12 min. Takiej wizyty na zapleczu zakładu mechanicznego się nie zapomina.
10 minut | hardcore, fotorelacja, wojsko
Pierwsze opowiadanie w wizualnej formie – w ramach eksperymentu. Dajcie znak, czy Wam się podoba.
W październiku zeszłego roku wybrałem się na urbex do starej fabryki – gdzieś w środku lasów pod Łodzią. Usłyszałem, że na początku lat 90. były tam koszary.
Zaciekawiała mnie ta historia. Ale nie sądziłem, że będzie tak interesująca…
Po dłuższym zwiedzaniu tego zapomnianego i zrujnowanego miejsca – gdzieś na rozpadającym się strychu znalazłem szczelnie zamkniętą walizkę. Była przysypana gruzem i belkami.
Oczywiście musiałem zobaczyć, co jest w środku. Na szczęście miałem przy sobie scyzoryk. Moim oczom ukazał się stos listów, notatek i dokumentów.
A także kilka interesujących fotografii…
Z tyłu widniała data: „2 lipca, 1991.”
Warunki w tych koszarach – jak widać – były spartańskie. Jednostka wojskowa została prowizorycznie zrobiona z fabrycznych hal i to na dodatek już wtedy mocno zdewastowanych.
W Internecie znalazłem informacje, że latem 1991 roku jednostka została zlikwidowana, gdyż budynek groził zawaleniem.
Znalazłem zdjęcie z żołnierzami. Było na czym oko zawiesić.
Z tyłu był dopisek:
„6 lipca, sobota, 1991, 5:32, obowiązkowy trening. Maro jak zwykle się obijał.”
Kolejne zdjęcia pokazywały, że męska nagość nie była tam tabu. Nie ukrywam, że zaciekawiło mnie, co ukażą kolejne zdjęcia…
Tu nie miałem już wątpliwości, że koszary były ciekawym miejscem.
„Po treningach był wspólny prysznic. Chłopaki szybko się integrowali. Początkowo nie chcieli, by robić im foty, ale w końcu zaczęli mój obiektyw traktować naturalnie.”
„Upały i treningi wyciskały z nas siódme poty.”
Było pewne, że fotograf lubi męskie ciało.
Na odwrocie był dopisek:
„Tobół mówił, że nie powinniśmy tego robić. Ale mnie się podobało.”
O co chodziło? Mogę się tylko domyślać.
Jedna pozostałe fotografie nie pozostawiały wiele miejsca na domysły.
„Aro wkurzył się, że robię mu foty. Ale powiedziałem, że spodoba mu się, jak na nich wychodzi.”
„Kilku trzymało się na uboczu, wybierali swoje towarzystwo.”
„Tomek łatwo wkurwiał Borysa, ale szybko chłopaki dochodzili do porozumienia.”
„Gdy zobaczył swoje foty, chętniej pozował do obiektywu.”
„Piąty dzień, a oni pozwalali sobie na takie rzeczy… Ale wszyscy czuliśmy wiatr zmian. Stawaliśmy się bardziej Zachodem.”
„Nie wiedzieli, że robię im zdjęcie. Ale nie mam złych zamiarów. Są po prostu przepiękni.”
„Potem zrobili to na moich oczach.”
„Specu chciał się pokazać. Mówił, że jedzie do Niemiec, chce być gwiazdą.”
„Szumny robił takie imprezy po warcie. Szlugi, piwo i coraz większa śmiałość.”
„Robi powiedział, żebym nie robił mu tej foty, ale… jest tak przystojny. Musiałem zachować go dla siebie.”
„Nocą budzili młodych, żeby zrobić im powitanie.”
„Młody pierwszy miał odwagę dotknąć Staszka.”
„Ważne było sprawdzenie najpierw, kto jest większy.”
„Budowaliśmy razem fascynującą intymność.”
„Tym, co zrobił, porucznik Romek wzbudził zachwyt wśród młodych.”
„Wszyscy chcieli zobaczyć, co pułkownik No… [zamazane] tam ma. Legendy okazały się prawdą.”
„Tomek nie krył, że dobrze się tam bawili z pułkownikiem.”
„Adam umiał skutecznie przepraszać kolegów za swoje wybryki.”
„Wszyscy do siebie pasowaliśmy.”
„Trudno uwierzyć, jak potrafią zmienić się zdrowi faceci, gdy odetnie się ich od świata i skaże na własne towarzystwo.”
„W tych koszarach każda przysługa miała swoją cenę.”
„Chciał mi pokazać tylko ciało, twarz zapamiętam na zawsze.”
„Gdy nie było kontroli, żołnierze naprawdę nabierali odwagi.”
„Ten smak był zakazany poza koszarami.”
„Pod koniec lipca już nikt nie czuł, czego nie powinien i czego nie wypada. Po prostu nie mieliśmy już przed sobą tajemnic.”
„Chcieli być obserwowani.”
„Początkowo mówili, że to zbyt śmiałe, ale potem dołączyli.”
„Mogłem tylko uwieczniać te piękne momenty wakacji. Czas zmian nadchodził.”
„Chciał z nim być także po służbie.”
„Szkoda, że nie udało się sfotografować tego, co działo się na tym brzuchu.”
„Jeśli kiedyś te fotografie wypłyną, wszyscy jesteśmy zgubieni.”
„Adrian zrobił językiem to, co widział na filmach.
Podobało mu się.
Mi też.”
„Do samego końca dbali o Przemka.”
„Tylko ja wiem, co on mi zrobił tamtego popołudnia.”
„Na koniec chcieli pozostawić po sobie jak najlepsze wspomnienia.”
„Witek w cywilu miał żonę, Olek narzeczoną. Wiedzieli, że już się nie zobaczą. Poprosili więc, żebym zrobił im wtedy tę fotę – na pamiątkę. Ich ostatni raz.”
„Żadni żołnierze nie byli ze sobą tak blisko.”
„Wszyscy chcieli spróbować Marcina. Już przestali mówić, że to grzech.”
„Na pamiątkę tamtego lata – Artur, 19 lat, jedyny fotograf w jednostce 77.”
***
Pierwszy raz zatęskniłem za miejscem, w którym nigdy wcześniej nie byłem….
Zdjęcia wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji, historia fikcyjna. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób są przypadkowe i niecelowe.
Podoba się taka nietypowa forma opowiadania? Dajcie znak!
Dream,
opowiadanie cudo, podobnie jak żołnierze na zdjęciach. Piękne chłopaki. Nie wiem co dopisać więcej, chyba tylko to, że cieszę się, że tworzysz, istniejesz. Opowiadaj nam co u ciebie, jak mija ci życie, czego doświadczasz. Mnie to bardzo ciekawi. Twój blog, ta strona, to miejsce gdzie mogę na chwilę poczuć się sobą, wyluzować, odetchnąć.
Pozdrawiam cię serdecznie i ściskam mocno ❤️
Hej Kamil 🙂 Dzięki, bardzo mnie to cieszy, że się spodobało. Ot, taki eksperyment z tekstem, formą i AI. Ciepło na sercu mi się robi, gdy widzę, że ktoś docenia i się cieszy 🙂
Co u mnie? Cóż… zmiany 🙂 Ale na dobre, więc nie zapeszam. Pewnie niebawem szerzej opiszę to na blogu.
Pozdrawiam serdecznie i tulę <3
Fajne. Taka miła radosna historia. Zdjęcia ekstra.
To zacieszam bardzo 🙂
Mega mi się podoba opowiadanie… Z resztą jak każde tutaj.
Mam prośbę wiem że masz swoje życie prywatne ale pisz więcej
Staram się, ile mogę 🙂 Cieszę się, że się podobało 🙂
Fajne. Jednak bym dodał więcej opowiadania. A do tego bym pociągnął temat psów kaprala Bazalta. Coś jak rozwinięcie tamtego. Byśmy poznali ogrom Bazalta i tego co wyczyniał a może jak swoim nabiałem i postawą wpływał na rozwój męskości podopiecznych w wojsku. Osobiście lubię w tych opowiadaniach tematykę ogromnych facetów jak Bazalt. Pozdrawiam i życzę zdrowia dużo.
Dzięki za info zwrotne. Tutaj sporo myślałem, jak to wszystko ugrać. Bo widzisz… opowiadanie wymaga spójności bohaterów. Z kolei AI słabo radzi sobie z tym. Za to łatwo generować sceny z różnymi bohaterami. Więc podjąłem decyzję, że spróbuję nowego formatu – coś jakby „reportaż” z innego świata. Gdzie nie chodzi o konkretnych ludzi, ale o miejsce, klimat, krótkie akcje. Jeśli mnie jeszcze najdzie, to może zrobię dla tego osobną sekcję na stronie głównej – „Visual story”? A opowiadania w formie czysto słownej będą, jak najbardziej 🙂 Bazalt krąży mi po głowie od wielu lat, ale przyznam, że trochę boję się ruszyć go, by nie zniszczyć legendy 🙂 Tamto opowiadanie ma mnóstwo fanów, którzy wracają do niego latami. A wiemy, jak to jest, gdy się coś takiego rusza 🙂