Przejdź do treści

HomoFascynacje

Obieg spermy zamknięty

Nazywam się Szymek. Gdy jeszcze byłem na studiach, zaliczyłem na mieszkaniu gejowską akcję, której wspomnienie już do końca życia będzie mi stawiać drąga.

Miałem wtedy 22 lata i trochę trenowałem, żeby przypodobać się facetom (to moja fotka z tamtych czasów).

Wynajmowałem mieszkanie z takim jednym Adamem.

Fajny gość, skumaliśmy się. Pewnego wieczoru oglądamy jakiś film i jest w nim jakiś przystojny aktor. Artur łapie się za krocze i zaczyna masować. Idę w jego ślady i nawet się nie orientujemy, jak wspólnie zaczynamy walić konia.

Tak to się zaczyna. Z czasem przeradza się to w regularne sesje, aż finalnie we wzajemnie walenie.

Ale byliśmy tylko kumplami, nic więcej.

Pewnego razu Artur zaprasza na mieszkanie starszego kumpla, którego poznaje gdzieś przez neta. Ma na imię Bartek. Fajny misiek z masywnym ciałem.

Leżę na kanapie i relaksuję się na maksa, a oni zaczynają się przy mnie całować jak pojebani. Mój kutas niechcący twardnienie w spodniach, ale nic nie mogę zrobić – takie mam odruchy. Zdrowe.

Adam i Bartek zauważają to i coś tam zaczynają chichotać i żartować, żebym pokazał.

Więc wywalam sprzęt.

A oni się buraczą, ale też cieszą.

Chyba coś pili, bo odwala im. Przysiadają się do mnie i idą ze mną w ślinę, po czym Bartek schodzi ustami w dół i zaczyna mi wylizywać bata. Adam do niego dołącza. Mój kutas lśni się pięknie ich spienioną śliną. I spina się co chwilę, szarpiąc mnie rozkosznie. Co za widok. Obaj, jak grzecznie pieski, wylizują mój sprzęt.

Nagle Adam rozbiera się.

I bez zapowiedzi i zbędnych ceregieli rozkracza się nade mną, siada na mnie i nabija mi się na chuja z rozkoszą aż po same napęczniałe jaja. 

W ogóle nie pyta o nic, po prostu nasadza się na mnie, aż wyciska sobie z kutasa dawkę śluzu. To jest pierwszy raz, gdy robię coś takiego z Adamem.

Bartek jest zaskoczony takim obrotem spraw, ale też rozbiera się i całuje się ze mną. Obaj patrzymy, jak Adam zaczyna mnie dziko ujeżdżać. Jęczy z rozkoszy. Jego sterczący, długi fiut zabawnie odchyla się raz w jedną, raz w drugą stronę i upuszcza kolejne porcje kisielu.

Bartek tymczasem klęka mi przy głowie i bije mnie kutasem po twarzy. Czuję, jak ten bydlak siada mi na czole głośnymi plaśnięciami. Bardzo konkretny, tłusty bat. Przystojny – jeśli można tak powiedzieć o kutasie.

A potem wsadza mi go do ust.

Wsuwa go centymetr po centymetrze, powoli, a ja pokornie go połykam. Czuję, jak rozpycha mi gardło, klatę i wchodzi głęboko, by mnie rżnąć.

Bartek ma doskonałego fiuta, którego mógłbym obciągać non stop. Dobrze jest go mieć w sobie. Dobrze jest go czyścić i polerować. Tak bliskich spotkań z idealną, kumplowską męskością się nie zapomina.

Patrzę w dół – Adam nadal skacze po mnie i ostro rżnie się moim palem. Widok jest niesamowity. Ma zdrową, gładką i ciasną pupę, a moje działo nabiera gotowości do konkretnego wystrzału.

Nachylają się ku sobie i całują się nade mną. Są napaleni jak koksowniki. Ślina im cieknie.

Wtedy Bartek schodzi ustami po klacie Adama. Całuje go, liże jego suty.

Nachyla się coraz niżej i niżej, aż w końcu łapie kutasa Adama w usta i tarmosi go.

Raz po raz jego słodki fiut ujeżdżającego mnie współlokatora znika w jego gębie. To, co widzę, jest po prostu niesamowite. Koleś, który mnie ujeżdża, jest obciągany przez faceta, któremu obciągam.

Wszyscy wsadziliśmy swoje pały w siebie nawzajem. Na samą myśl o tym, aż robi mi się gorąco.

Ta świadomość jara mnie tak konkretnie, że zaczynam dochodzić. Sperma przestaje mi się mieścić w kroczu. Jaja podchodzą mi pod kutasa, pęcznieją, lśnią potem, a niepojęta przyjemność zaczyna pulsować w moim drągu – zaczynam ładować spermę w dupę Adama.

Jest jej tyle, że wylewa mu się z dziury, tryska szczelinami. Uczucie jest niesamowite. Marzę o tym, żeby to trwało jak najdłużej.

Nagle Adam – wyczuwając mój sprężony męski budyń w swoim tyłku – też zaczyna pulsować, stękać i dochodzić. Jego dziurka słodko się obkurcza.

Patrzę – Adaś pakuje Bartkowi w mordę tęgie ładunki spienionej orgazmem spermy. Facet wyjada ją ze smakiem, faszeruje się nią, spija, a potem odlatuje.

I sam zaczyna się spuszczać.

Mi do gardła.

Kutas jego gruby, bydlęcy wręcz, leje lukrem pod dużym ciśnieniem. Wyciągam go i wylizuję go, ile mogę. Ale tłoczy za dużo nabiału i nie nadążam. Mnóstwo nasienia strzela dookoła, spływa mi po twarzy, brodzie i szyi.

Co za perwersyjny rozbryzg. Uczta dla geja.

Moje marzenie spełnia się. Mój orgazm fantastycznie się wydłuża. Z moich jaj, pod wpływem podniecenia, dobywają się kolejne porcje wzburzonego nabiału.

Adam wciąż jest pogrążony w narkotycznym orgazmie analnym i końca tego nie widać.

I tak dzieje się coś absolutnie zajebistego. Słodki obieg naszego nasienia się zamyka. Ładujemy się nim nawzajem, ledwo dając radę wytrzymać tak wstrząsającą rozkosz.

Przez moment wyobrażam sobie, jakby to wyglądało w oczach kogoś, kto by nas podglądał lub wszedł nieświadomy do pokoju. Zobaczyłyby trzech zajebistych, nagich facetów, którzy wzajemnie karmią się swoimi oszałamiającymi wytryskami – doją się ze spermy, przeżywają jeden wielki, wspólny orgazm – tak otwarcie, bez krępacji, naturalnie. Jakiś cud przyrody, wstrząsający widok.

Czegoś tak intensywnego nie da się do końca opisać.

Coś takiego zbliża facetów do siebie bardziej niż lata wspólnego obcowania.

Po kilku minutach ekstaza rozchodzi się po kościach, a my powoli odzyskujemy rozum i dociera do nas, co odwaliliśmy. 

Adam siedzi jeszcze na mnie. Pochyla się w moim kierunku, daje mi buziaka i zaczyna zlizywać mi z twarzy spermę Bartka, tłumacząc, że wszyscy się napili, a on nie.

Bartek do niego dołącza – też chce posmakować swoich własnych wydzielin, którymi zalał mi twarz.

Całujemy się we trójkę tą koleżeńską spermą.

Chyba nigdy w życiu nie przeżyłem czegoś, co zjarałoby mnie tak, jak tamta akcja z nimi. Grube, męskie, konkretnie pierdolenie i wielki, wspólny finał.

Czego chcieć więcej od życia? 🙂

Po tym wszystkim obiecujemy sobie, że powtórzymy to – ale nakarmimy się spermą w odwrotnym kierunku. Adaś zapakuje mnie, Bartek zaleje Adasia, a ja Bartka.

I tak. Udało się to. Ale to już kolejna historia 🙂

Skomentuj:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jack
Jack
1 rok temu
Odpowiedź do  DreamWalker

Rozporek pęka w szwach , więc jasne że się opowiadanie podoba! 🙂

3
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.